Cześć, jestem Martin, założyciel Lumendomov
A szczerze? Jestem po prostu kimś, kto zaczął traktować oświetlenie bardzo poważnie.
Nie dlatego, że miałem gotowy plan marketingowy. Po prostu szybko zdałem sobie sprawę, że o tym, jak odbieramy przestrzeń, w 95% decyduje oświetlenie. A mimo to... oświetlenie często wybiera się na końcu. Jakby było sprawą drugorzędną.
Podczas studiów elektrotechnicznych dużo pracowałem z obwodami oświetleniowymi, oprawami i projektowaniem oświetlenia. Jednak najbardziej fascynowały mnie emocje kryjące się za światłem. Atmosfera. Subtelność. To, jak jedna lampa potrafi odmienić całe otoczenie.
To był dla mnie przełomowy moment: chcę coś z tym zrobić.
Większość marek oświetleniowych, które widziałem, była albo chłodna i kliniczna, albo zbyt modna i krzykliwa.
Pomyślałem: gdzie jest marka, która potrafi przywołać atmosferę sobotniego poranka w uporządkowanym domu? Albo ten cichy oddech ulgi, który wydajesz, gdy w końcu siadasz w domu?
Do tego właśnie służy Lumendomov.
Sklep internetowy, w którym oświetlenie opiera się na równowadze.
Gdzie funkcja spotyka się z odczuciami.
Gdzie styl nie krzyczy, lecz delikatnie przemawia.